W skrócie. Za opóźniony lot powyżej 3 godzin przysługuje odszkodowanie w wysokości 250, 400 lub 600 € na osobę — zależnie od długości trasy. Podstawą jest rozporządzenie (WE) nr 261/2004. Linia nie musi płacić tylko wtedy, gdy opóźnienie wywołały nadzwyczajne okoliczności, np. ekstremalna pogoda lub strajk kontroli lotów. Kwota jest stała i nie zależy od ceny biletu.
Ostatnia aktualizacja: 16 maja 2026 · Autor: Marta Wiśniewska · Weryfikacja prawna: mec. Paweł Adamczyk.
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Nie jesteśmy kancelarią prawną. W tekście znajdują się odnośniki do partnera afiliacyjnego — szczegóły w sekcji o współpracy.
.
Spis treści
- Kiedy przysługuje odszkodowanie za opóźniony lot
- Ile wynosi odszkodowanie — progi 250/400/600 €
- Przykłady z polskich tras
- Pułapka 3h vs 4h — kiedy linia chce dać 300 zamiast 600 €
- Nadzwyczajne okoliczności — najczęstszy powód odmowy
- Jak liczy się opóźnienie i co potraktować jako dowód
- Opieka na lotnisku — co linia musi zapewnić od razu
- Jak ubiegać się o odszkodowanie
- Najczęstsze pytania
Kiedy przysługuje odszkodowanie za opóźniony lot
Prawo do odszkodowania uruchamia jeden konkretny próg: opóźnienie w przylocie wynoszące co najmniej 3 godziny. Nie liczy się opóźniony start ani to, ile samolot stał na płycie — liczy się moment, w którym dotarłeś do celu. Ta zasada nie wynika wprost z tekstu rozporządzenia 261/2004, lecz z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w połączonych sprawach Sturgeon — i od tego czasu jest stosowana w całej Unii.
Wyrok TSUE z 19 listopada 2009 r. w połączonych sprawach C-402/07 (Sturgeon) i C-432/07 (Böck) zrównał sytuację pasażerów lotów opóźnionych o co najmniej 3 godziny z sytuacją pasażerów lotów odwołanych. Trybunał uznał, że obie grupy ponoszą porównywalną szkodę — nieodwracalną stratę czasu — więc obu należy się odszkodowanie z art. 7 rozporządzenia. Stanowisko to potwierdził później wyrok w sprawach połączonych C-581/10 i C-629/10 (Nelson).
Aby roszczenie było ważne, muszą być spełnione trzy warunki jednocześnie:
- Trasa jest objęta rozporządzeniem. Chroni Cię lot wylatujący z dowolnego lotniska w UE (niezależnie od linii) albo lot przylatujący do UE, jeśli obsługuje go przewoźnik unijny. Lot z Warszawy do Nowego Jorku LOT-em — objęty. Lot z Nowego Jorku do Warszawy LOT-em — objęty. Lot z Nowego Jorku do Warszawy linią amerykańską — nie. Ochrona obejmuje też Islandię, Norwegię i Szwajcarię, które stosują rozporządzenie na mocy odrębnych porozumień.
- Opóźnienie wynosi 3 godziny lub więcej. Mierzone w miejscu docelowym, w momencie otwarcia drzwi.
- Przyczyna leży po stronie linii. Jeśli zawinił przewoźnik — od braków kadrowych po złe planowanie rotacji samolotu — odszkodowanie się należy. Nadzwyczajne okoliczności to wyjątek, do którego wracamy niżej.
Co ważne, odszkodowanie z rozporządzenia 261/2004 to ryczałt — kwota z góry ustalona, niezależna od ceny biletu. Pasażer, który zapłacił 99 zł za bilet Ryanaira, i pasażer, który zapłacił 1500 zł, dostaną dokładnie tyle samo. To osobne świadczenie niż zwrot pieniędzy za bilet czy zwrot kosztów posiłku — można dochodzić ich równolegle.
Jest jeszcze jeden warunek formalny, o którym łatwo zapomnieć: musisz mieć potwierdzoną rezerwację i stawić się do odprawy w wyznaczonym przez linię czasie (zwykle nie później niż 45 minut przed odlotem), chyba że lot odwołano, zanim w ogóle mogłeś to zrobić. Pasażer, który spóźnił się na własną odprawę, nie nabywa prawa do odszkodowania, nawet jeśli rejs i tak był później opóźniony.
Ile wynosi odszkodowanie — progi 250/400/600 €
Wysokość świadczenia zależy wyłącznie od długości trasy w linii prostej (tzw. odległość po ortodromie, nie po faktycznym torze lotu). Rozporządzenie dzieli trasy na trzy progi (art. 7 ust. 1):
| Próg odległości | Kwota na osobę | Typowe trasy z Polski |
|---|---|---|
| Do 1500 km | 250 € | Warszawa–Wiedeń, Kraków–Rzym, Gdańsk–Londyn |
| Trasy wewnątrz UE powyżej 1500 km oraz wszystkie pozostałe trasy 1500–3500 km | 400 € | Warszawa–Lizbona, Kraków–Ateny, Wrocław–Wyspy Kanaryjskie |
| Powyżej 3500 km (poza UE) | 600 € | Warszawa–Dubaj, Warszawa–Nowy Jork, Kraków–Bangkok |
Dwa niuanse, które przy lekturze tabeli umykają najczęściej. Po pierwsze, próg środkowy — 400 € — obejmuje dwie różne grupy tras: wszystkie loty wewnątrz Unii dłuższe niż 1500 km (nawet jeśli mają np. 3700 km) oraz loty poza Unię w przedziale 1500–3500 km. Lot Warszawa–Lizbona ma ok. 2750 km i prowadzi wewnątrz UE — to 400 €. Lot tej samej długości do kraju spoza UE — również 400 €. Próg 600 € rezerwuje się wyłącznie dla tras dłuższych niż 3500 km prowadzących poza Unię. Więcej w tekście: kalkulator odszkodowania za lot.
Po drugie, odległość liczy się od pierwszego lotniska wylotu do ostatniego lotniska docelowego całej podróży, jeśli kupiłeś ją na jednej rezerwacji — przesiadki nie „resetują" licznika kilometrów. Jest jeden mechanizm, który linia może zastosować przy najwyższym progu — i to właśnie on bywa źródłem nieporozumień. Wracamy do niego w sekcji o pułapce 3h vs 4h.
Przykłady z polskich tras
Suche progi niewiele mówią, dopóki nie zobaczysz ich na konkretnym locie. Sześć realnych sytuacji:
Przykład 1 — WAW → Londyn, opóźnienie 3 h 40 min. Trasa Warszawa–Londyn to ok. 1450 km, czyli poniżej progu 1500 km. Opóźnienie przekracza 3 godziny. Świadczenie: 250 € na każdego pasażera. Rodzina czteroosobowa odzyskuje 1000 €.
Przykład 2 — KRK → Ateny, opóźnienie 4 h. Kraków–Ateny to ok. 1600 km — trasa wewnątrzunijna powyżej 1500 km. Świadczenie: 400 € na osobę.
Przykład 3 — WAW → Dubaj, opóźnienie 5 h. Warszawa–Dubaj to ok. 4400 km — powyżej 3500 km i poza UE. Świadczenie: 600 € na osobę.
Przykład 4 — lot łączony GDA → Frankfurt → Lizbona, jedna rezerwacja, opóźnienie 4 h 30 min do celu. Jeśli całą podróż kupiłeś w jednej rezerwacji, liczy się opóźnienie w przylocie do miejsca docelowego całej podróży, a nie do lotniska przesiadkowego. Pierwszy odcinek do Frankfurtu mógł mieć tylko niewielkie opóźnienie, ale jeśli przez nie przepadła przesiadka i do Lizbony dotarłeś z opóźnieniem 4 h 30 min, roszczenie istnieje. Trasa Gdańsk–Lizbona to ponad 1500 km i prowadzi w obrębie UE — świadczenie: 400 € na osobę.
Przykład 5 — WAW → Barcelona, opóźnienie 3 h 15 min, rodzina dwóch dorosłych i dwoje dzieci na własnych miejscach. Warszawa–Barcelona to ok. 1860 km, trasa wewnątrzunijna powyżej 1500 km — próg 400 €. Opóźnienie przekracza 3 godziny. Każdy pasażer z osobną rezerwacją liczy się oddzielnie, także dzieci na własnym bilecie. Świadczenie: 4 × 400 € = 1600 € dla całej rodziny. To dobry przykład tego, jak szybko rośnie kwota przy podróży grupowej — i dlaczego warto policzyć ją dla wszystkich pasażerów, a nie tylko dla siebie.
Przykład 6 — KRK → Chicago z przesiadką, opóźnienie 2 h 50 min. Ten przykład pokazuje, jak działa próg w drugą stronę. Trasa kwalifikuje się do 600 €, ale opóźnienie w przylocie wyniosło 2 h 50 min — zabrakło dziesięciu minut do granicy 3 godzin. Roszczenie nie przysługuje. Dlatego dokładny czas otwarcia drzwi na lotnisku docelowym potrafi ważyć całe 600 € — i dlatego warto go zarejestrować.
Jeśli chcesz sprawdzić własny lot, skorzystaj z kalkulatora odszkodowania za lot — wystarczy podać lotnisko wylotu, lotnisko docelowe i długość opóźnienia.
Pułapka 3h vs 4h — kiedy linia chce dać 300 zamiast 600 €
To jeden z najmniej znanych zapisów rozporządzenia i jednocześnie najczęstsza próba zaniżenia wypłaty na długich trasach. Art. 7 ust. 2 lit. c pozwala przewoźnikowi obniżyć odszkodowanie o 50% — z 600 do 300 € — jeśli na trasie powyżej 3500 km zaproponuje pasażerowi zmianę planu podróży, a faktyczne opóźnienie w przylocie lotu zastępczego wyniesie nie więcej niż 4 godziny. Szerzej omawiamy to w przewodniku roszczenia o odszkodowanie za lot.
Zwróć uwagę na warunek, który linie konsekwentnie przemilczają: obniżka nie działa automatycznie. Działa tylko wtedy, gdy przewoźnik faktycznie zaproponował zmianę planu podróży na inny rejs. Jeśli po prostu kazał Ci czekać na ten sam, opóźniony samolot — art. 7 ust. 2 w ogóle nie ma zastosowania i należy się pełna kwota. Obniżka liczy się ponadto od opóźnienia lotu zastępczego, a nie pierwotnego.
Innymi słowy: przy locie WAW–Bangkok, na który linia zaproponowała rejs zastępczy docierający do celu z opóźnieniem 3 h 20 min, przewoźnik ma podstawę, by zaoferować 300 € zamiast 600. Ale gdy ten zastępczy rejs dotrze z opóźnieniem 4 godzin lub więcej — należy się pełne 600 €, bez obniżki.
Polscy pasażerowie regularnie wpadają w tę pułapkę. Na forum fly4free.pl jeden z nich opisał to wprost:
„Czy na trasie ponad 3500 km opóźnienie musi wynieść 4h aby otrzymać 600 euro? Mam sprawę z Turkishem za opóźniony przylot o 3h 5min — chcą mi dać 300 euro."
Odpowiedź zależy od jednego: czy linia zaoferowała zmianę planu podróży. Jeśli pasażer leciał tym samym, opóźnionym rejsem — bez żadnej alternatywy — to obniżka jest bezpodstawna i należy się pełne 600 €. Jeśli linia faktycznie przesadziła go na inny lot docierający z opóźnieniem 3 h 5 min, obniżka o połowę mieści się w przepisie. Dlatego dwie informacje mają realne znaczenie pieniężne: dokładny czas dotarcia do celu oraz to, czy w ogóle zaproponowano Ci inny rejs. Zapisz godzinę otwarcia drzwi samolotu, najlepiej ze zdjęciem ekranu w terminalu, i zachowaj każdy komunikat o rebookingu. Zob. też: za lot samodzielnie.
Praktyczna wskazówka: jeśli linia zaproponuje Ci ugodę „300 € i zamykamy sprawę" przy długiej trasie, sprawdź najpierw, czy w ogóle dostałeś inny rejs. W bardzo wielu przypadkach obniżka jest zastosowana błędnie, a różnica między 300 a 600 € na osobę przy rodzinnej podróży to nawet kilka tysięcy złotych.
Nadzwyczajne okoliczności — najczęstszy powód odmowy
Linia może uniknąć wypłaty tylko w jednym przypadku: gdy udowodni, że opóźnienie wywołały nadzwyczajne okoliczności, których nie dało się uniknąć nawet przy podjęciu wszelkich rozsądnych środków (art. 5 ust. 3 rozporządzenia 261/2004). I to właśnie na tym pojęciu opiera się większość odmów.
Problem w tym, że przewoźnicy traktują tę furtkę bardzo szeroko — szerzej, niż pozwala orzecznictwo. Na polskich forach krąży mnóstwo odmów, które przy bliższym spojrzeniu są wątpliwe. Jeden z pasażerów cytował pismo pośrednika:
„Chcielibyśmy powiadomić, iż niestety jesteśmy zmuszeni do zamknięcia wniosku z uwagi na uderzenie ptaka. (...) zgodnie z Rozporządzeniem (WE) nr 261/2004 jest to okoliczność nadzwyczajna i niestety nie jesteśmy w stanie pomóc."
Uderzenie ptaka rzeczywiście bywa uznawane za okoliczność nadzwyczajną — ale orzecznictwo TSUE stawia tu wyraźny warunek.
W wyroku z 4 maja 2017 r. w sprawie C-315/15 (Pešková i Peška) TSUE uznał zderzenie samolotu z ptakiem za nadzwyczajną okoliczność w rozumieniu art. 5 ust. 3. Jednocześnie Trybunał wyraźnie zastrzegł, że samo zdarzenie nie zwalnia przewoźnika — linia musi jeszcze wykazać, że podjęła wszelkie racjonalne środki, by uniknąć opóźnienia lub ograniczyć jego skutki. Co istotne, jeśli kontrola samolotu po zderzeniu została wykonana przez podmiot inny niż upoważniony, a maszyna była w pełni sprawna, sam czas obsługi nie usprawiedliwia całego opóźnienia.
Sama wzmianka o ptaku to zatem za mało — linia musi udowodnić, że i tak nie dało się rejsu uratować.
Powtarzający się wzorzec to także odmowy z powołaniem na „przyczyny techniczne". Na jednym z polskich wątków o opóźnionym czarterze z Turcji dyskusja sprowadziła się do prostej obserwacji jednego z uczestników: linia musi w takiej sytuacji dowieść dwóch rzeczy naraz — „że istnieje związek między nadzwyczajnymi okolicznościami a opóźnieniem (...) oraz że opóźnienia lub odwołania lotu nie można było uniknąć, nawet gdyby zastosowano wszelkie racjonalne środki". Sama etykieta „usterka" tego ciężaru nie spełnia.
Osobny, częsty punkt sporny to pogoda. Na forum 4programmers jeden z pasażerów ujął panujące przekonanie krótko: „Warunki pogodowe czytaj → Samoloty nie mogły lądować więc kręciły się w powietrzu? Jeśli pogoda to odrzucone z automatu." To przekonanie jest jednak zbyt uproszczone. Nie każda „pogoda" zwalnia linię — liczy się, czy warunki rzeczywiście uniemożliwiały bezpieczny lot akurat Twojej maszynie i czy dotknęły wszystkich rejsów, czy tylko Twojego. Jeśli inne samoloty w tym samym czasie startowały i lądowały normalnie, powołanie się na pogodę jest co najmniej wątpliwe.
Co liczy się jako nadzwyczajna okoliczność
Na podstawie tekstu rozporządzenia i orzecznictwa TSUE — okoliczności, które zwykle zwalniają linię z wypłaty:
- ekstremalne warunki pogodowe uniemożliwiające bezpieczny lot,
- strajk personelu lotniska lub kontroli ruchu lotniczego (nie mylić ze strajkiem pracowników samej linii),
- zamknięcie lotniska lub przestrzeni powietrznej decyzją władz,
- zagrożenie bezpieczeństwa, np. alarm bombowy,
- niestabilność polityczna lub nieoczekiwane wady ujawnione przez producenta dla całej floty.
Czego linia NIE może podciągnąć pod ten wyjątek
To różnica decydująca o pieniądzach:
- Usterka techniczna samolotu — TSUE w sprawie Wallentin-Hermann (C-549/07) jednoznacznie uznał, że problemy techniczne wykryte przy bieżącym utrzymaniu maszyny to ryzyko działalności linii, a nie okoliczność nadzwyczajna.
- Strajk własnego personelu linii — TSUE w sprawie C-28/20 (Airhelp Ltd przeciw SAS) potwierdził, że strajk pracowników przewoźnika co do zasady nie zwalnia go z odpowiedzialności.
- Braki kadrowe, złe planowanie rotacji samolotu, opóźnienie poprzedniego rejsu z winy linii — to organizacja własna przewoźnika.
W wyroku z 22 grudnia 2008 r. w sprawie C-549/07 (Wallentin-Hermann przeciwko Alitalia) TSUE przesądził, że problem techniczny ujawniony przy bieżącym utrzymaniu samolotu albo w jego następstwie nie jest nadzwyczajną okolicznością. Awarie maszyny są nieodłącznym, normalnym elementem działalności przewoźnika lotniczego — linia nie może więc na nie się powoływać, by uchylić się od wypłaty. Stanowisko to doprecyzował później wyrok w sprawie C-257/14 (van der Lans przeciwko KLM): nawet przedwczesna awaria części, mimo regularnej konserwacji, pozostaje ryzykiem przewoźnika.
Co zrobić po odmowie z powołaniem na nadzwyczajne okoliczności
Pierwsza odmowa to nie koniec sprawy — to standardowy etap, na którym wielu pasażerów niesłusznie rezygnuje. Jeśli dostałeś pismo z lakonicznym „przyczyny techniczne" albo „operacyjne", postępuj po kolei:
- Zażądaj konkretów. Poproś linię pisemnie o wskazanie, jaka dokładnie okoliczność wystąpiła i jakie środki podjęto, by jej uniknąć. Ogólnik bez szczegółów nie spełnia ciężaru dowodu, który spoczywa na przewoźniku.
- Sprawdź, czy przyczyna w ogóle mieści się w wyjątku. Usterka techniczna i strajk własnego personelu zwykle nie zwalniają linii — jeśli to jest podana przyczyna, odmowa jest prawdopodobnie bezpodstawna.
- Zbierz dowody kontekstu. Status innych lotów tego dnia, komunikaty pogodowe, doniesienia o strajku — to one pokazują, czy „nadzwyczajność" była realna.
- Eskaluj. Skarga do Rzecznika Praw Pasażerów przy ULC jest bezpłatna; alternatywą jest przekazanie sprawy firmie odszkodowawczej, która sama oceni szanse. Nie traktuj odmowy jako wyroku.
Uwaga na klauzulę zrzeczenia. Linie czasem proponują szybką wypłatę zaniżonej kwoty albo voucher „w ramach pełnego i ostatecznego rozliczenia". Podpisanie takiej ugody potrafi pozbawić Cię prawa do dochodzenia różnicy. Zanim cokolwiek zaakceptujesz, sprawdź dokładnie, czego dotyczy propozycja i czy nie zawiera zrzeczenia się dalszych roszczeń. W razie wątpliwości skonsultuj się z prawnikiem lub Rzecznikiem Praw Pasażerów.
Jak liczy się opóźnienie i co potraktować jako dowód
Trzygodzinny próg odnosi się do przylotu, a konkretny moment to otwarcie pierwszych drzwi samolotu na lotnisku docelowym. Nie liczy się dotknięcie kołami pasa ani godzina podana w systemie rezerwacji.
W wyroku z 4 września 2014 r. w sprawie C-452/13 (Germanwings przeciwko Henning) TSUE wyjaśnił, że „czas przylotu" w rozumieniu rozporządzenia to moment, w którym otwierają się przynajmniej jedne drzwi samolotu i pasażerowie mogą go opuścić. Nie jest to ani moment przyziemienia, ani moment zatrzymania maszyny na stanowisku postojowym. Rozstrzygające jest fizyczne uwolnienie pasażera z ograniczeń pokładu.
To rozróżnienie potrafi ważyć kilkaset euro — zwłaszcza przy opóźnieniach blisko granicy 3 lub 4 godzin. Dlatego warto wiedzieć, jakimi dowodami dysponujesz i jak je zdobyć:
- Własne dane przewoźnika. Linia ma własny zapis godziny lądowania i godziny dotarcia samolotu na stanowisko. Możesz poprosić o nie pisemnie, powołując się na roszczenie z rozporządzenia 261/2004. Jeśli linia podaje godzinę korzystną dla siebie, masz prawo to zakwestionować.
- Dane lotów ogólnodostępne. Serwisy śledzące loty (typu flightradar) rejestrują rzeczywiste godziny startu i lądowania. To nie jest dowód „urzędowy", ale stanowi solidne potwierdzenie pomocnicze, gdy wersja linii rozjeżdża się z rzeczywistością — i bywa wykorzystywane przy eskalacji sprawy.
- Własna dokumentacja z lotniska. Zdjęcie tablicy przylotów z widoczną godziną i statusem lotu, zrobione tuż po wylądowaniu, jest najprostszym i najtrudniejszym do podważenia dowodem po Twojej stronie.
Co jeszcze warto zabezpieczyć od razu po wylądowaniu, zanim emocje opadną:
- karta pokładowa — przydatna, choć nie jest bezwzględnie konieczna do złożenia roszczenia (potwierdza to orzecznictwo),
- wszelkie komunikaty od linii — SMS, e-mail, zrzut ekranu z aplikacji,
- dowody dodatkowych kosztów, jeśli powstały (posiłki, nocleg, transport).
Te materiały przydadzą się niezależnie od tego, czy poprowadzisz sprawę samodzielnie, czy ją komuś zlecisz.
Opieka na lotnisku — co linia musi zapewnić od razu
O odszkodowaniu myśli się zwykle po fakcie, w domu. Ale rozporządzenie daje pasażerowi również prawa, które działają w trakcie samego opóźnienia — i wielu Polaków o nich nie wie, więc płaci za jedzenie czy hotel z własnej kieszeni, choć nie musi.
Przy opóźnieniu linia ma obowiązek zapewnić opiekę (art. 9 rozporządzenia), a obowiązek ten uruchamia się po przekroczeniu konkretnych progów czasowych zależnych od długości trasy: zwykle po 2 godzinach na krótkich trasach, po 3 godzinach na średnich i po 4 godzinach na długich. W ramach opieki przysługują:
- bezpłatne posiłki i napoje w ilości adekwatnej do czasu oczekiwania,
- nocleg w hotelu, jeśli opóźnienie wymaga przeczekania do następnego dnia, wraz z transportem między lotniskiem a hotelem,
- możliwość wykonania dwóch rozmów telefonicznych lub wysłania wiadomości.
Kluczowa rzecz: prawo do opieki istnieje niezależnie od odszkodowania i niezależnie od przyczyny opóźnienia. Nawet jeśli rejs opóźniła wichura i odszkodowanie się nie należy, posiłek i nocleg i tak Ci się należą. Jeśli linia nie zorganizowała opieki, a Ty zapłaciłeś z własnej kieszeni — zachowaj paragony i domagaj się zwrotu poniesionych, rozsądnych kosztów. To trzecie, odrębne roszczenie, obok odszkodowania ryczałtowego i ewentualnego zwrotu za bilet. Powiązany temat: za odwołany lot.
Jak ubiegać się o odszkodowanie
Masz dwie ścieżki i obie są legalne.
Ścieżka samodzielna (bezpłatna). Składasz reklamację bezpośrednio do linii lotniczej, a jeśli ta milczy lub odmawia bez podstawy — skargę do Rzecznika Praw Pasażerów przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego (formularz na pasazerlotniczy.ulc.gov.pl). Nie ponosisz żadnych opłat i zatrzymujesz 100% odszkodowania. Gotowy wzór reklamacji do linii lotniczej opisaliśmy w osobnym poradniku. To rozsądny wybór przy prostej sprawie i linii, która zwykle płaci bez problemów (LOT, Lufthansa).
Ścieżka przez firmę odszkodowawczą (prowizja od sukcesu). Wyspecjalizowana firma — np. AirHelp — przejmuje całą sprawę, a w razie potrzeby kieruje ją do sądu. Pobiera prowizję tylko wtedy, gdy odzyska pieniądze. Ta opcja realnie się sprawdza, gdy linia jest tania i „gada tylko przez prawników" (Ryanair, Wizz Air), gdy lot jest łączony i odpowiedzialność jest niejasna, albo gdy zbliża się termin przedawnienia.
Który wariant jest dla Ciebie? To zależy od konkretnej sprawy — porównanie obu dróg, z uczciwymi liczbami, znajdziesz w przewodniku samodzielnie czy przez firmę. Jeśli już teraz wiesz, że nie chcesz tracić czasu na korespondencję z przewoźnikiem, możesz sprawdzić swój lot w AirHelp — wstępna ocena jest bezpłatna i niezobowiązująca.
Najczęstsze pytania
Od ilu godzin opóźnienia należy się odszkodowanie?
Od 3 godzin opóźnienia w przylocie. Liczy się moment otwarcia drzwi samolotu na lotnisku docelowym, a nie godzina lądowania. Opóźniony start, który pilot nadrobił w powietrzu, nie daje prawa do odszkodowania, jeśli ostatecznie dotarłeś do celu z opóźnieniem mniejszym niż 3 godziny.
Czy odszkodowanie zależy od ceny biletu?
Nie. To stały ryczałt — 250, 400 lub 600 € — zależny wyłącznie od długości trasy. Cena biletu nie ma znaczenia. Bilet kupiony w promocji, ze zniżką czy w wyprzedaży daje takie samo prawo do odszkodowania jak bilet w pełnej cenie. Wyjątkiem są bilety nieodpłatne lub po taryfie niedostępnej publicznie (np. dla personelu linii) — tu rozporządzenie prawa do odszkodowania nie przyznaje.
Co jeśli linia odrzuciła reklamację, powołując się na przyczyny techniczne?
Usterka techniczna samolotu zwykle nie jest okolicznością nadzwyczajną — przesądził to wyrok TSUE w sprawie Wallentin-Hermann. Odmowa może być więc bezpodstawna. Zażądaj od linii konkretów: jaka dokładnie usterka wystąpiła i jakie środki podjęto. Jeśli odpowiedź nie satysfakcjonuje, eskaluj sprawę do Rzecznika Praw Pasażerów przy ULC albo zleć ją firmie odszkodowawczej.
Ile mam czasu na złożenie wniosku?
W Polsce roszczenie przedawnia się po 1 roku od daty lotu (art. 778 Kodeksu cywilnego). Jeśli lot obsługiwała linia z innego kraju, może obowiązywać dłuższy termin — szczegóły w poradniku o przedawnieniu roszczenia. W praktyce reklamację warto złożyć jak najszybciej, póki dowody i pamięć są świeże.
Czy voucher na posiłek od linii oznacza, że zrzekam się odszkodowania?
Nie. Posiłek, napój czy nocleg to obowiązkowa opieka, którą linia ma zapewnić niezależnie (art. 9 rozporządzenia). Przyjęcie vouchera na kanapkę nie pozbawia Cię prawa do odszkodowania pieniężnego. Ostrożność jest potrzebna tylko przy voucherach proponowanych „w ramach pełnego rozliczenia roszczenia" — taki dokument może zawierać klauzulę zrzeczenia.
Czy dziecko ma prawo do osobnego odszkodowania?
Tak — jeśli leci na własnym miejscu i ma osobny bilet, przysługuje mu pełne 250–600 € tak samo jak dorosłemu. Dlatego przy rodzinnej podróży kwota rośnie wielokrotnie. Wyjątkiem jest niemowlę podróżujące na kolanach opiekuna bez własnego biletu — w takim przypadku zwykle nie ma odrębnego roszczenia.
Lot opóźnił się o ponad 3 godziny, ale dopiero w połowie — czy to coś zmienia?
Nie. Liczy się wyłącznie opóźnienie w przylocie do miejsca docelowego. Nie ma znaczenia, czy opóźnienie powstało już przy starcie, czy narosło w trakcie podróży przez nieudaną przesiadkę. Rozstrzygające jest, z jakim opóźnieniem otworzyły się drzwi samolotu na ostatnim lotnisku Twojej rezerwacji.
Powiązane poradniki: odszkodowanie za odwołany lot · rozporządzenie UE 261/2004 — pełne wyjaśnienie · kalkulator odszkodowania
Źródła: Rozporządzenie (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady (tekst dostępny w bazie EUR-Lex); orzecznictwo TSUE — sprawy C-402/07 i C-432/07 (Sturgeon), C-581/10 i C-629/10 (Nelson), C-549/07 (Wallentin-Hermann), C-257/14 (van der Lans), C-452/13 (Germanwings), C-315/15 (Pešková), C-28/20 (Airhelp/SAS); Urząd Lotnictwa Cywilnego — Rzecznik Praw Pasażerów.

No comments yet